JMod Facebook Slider Likebox

contrast7.jpgcontrast14.jpgcontrast11.jpgcontrast6.jpgcontrast2.jpgcontrast1.jpgcontrast4.jpgcontrast8.jpgcontrast9.jpgcontrast10.jpgcontrast12.jpgcontrast15.jpgcontrast13.jpg

MOHORT RODEM Z JANOWA

Posiała ich na Kresach Wschodnich wola Rzeczypospolitej, która wiernych swoich żołnierzy po zmaganiach wojennych osadziła w tym pięknym zakątku kraju, aby „przekuli miecze na lemiesze” i tworzyli na granicy wschodniej nową rzeczywistość Polski. Mówił o nich 18 X 1920 r. Marszałek Józef Piłsudski: „Zaproponowałem rządowi, by część zdobytej ziemi została uwłaszczona tym, co polską ją zrobili, uznoiwszy ją polską krwią...”

dom1.png

St. Chmiel z rodziną na tle nowo wybudowanego domu w Hallerowie

Osadnicy wojskowi – zasłużeni żołnierze wykuwania naszej niepodległości w latach 1914 – 1921 – zostali wynagrodzeni przez nadanie im na wschodnich rubieżach odrodzonej Rzeczpospolitej działek kilku-kilkunastohektarowych i udzielenie korzystnych kredytów. W ten sposób powstało ponad 9 tys. gospodarstw osadniczych i ok. 700 nowych osad na Kresach8. Przejęli oni porosyjskie dobra i opuszczone majątki prywatne, głównie na Wołyniu i Polesiu. Tworzyli nowe osady grupując się średnio po kilkunastu, wyjątkowo nawet 80 i więcej. Oprócz podarowanej ziemi, rząd polski wspomagał ich materiałami budowlanymi (główniedrewno), niekiedy inwentarzem gospodarskim pochodzącym z demobilu. Mimo tego start mieli niezwykle ciężki, bowiem przyszli (na ogół z rodzinami) na gołą ziemię, wobec czego pierwszą zimę – zanim cokolwiek pobudowali - przeżywali przeważnie w prymitywnych szopach, ziemiankach, a nawet stogach siana9 .

Czytaj więcej...

„AUDIATUR ER ALTERA PARS” KS. M ZAWISZA PROBOSZCZ JANOWSKI ZIEMIA LUBELSKA, 1915, R. 10, NR 416

Jak się okazuje, artykuł Wacława Malanowskiego pt. „Pamięci dobrego Polaka” doczekał się kolejnego komentarza. Tym razem krótki komentarz ks. M Zawiszy - Proboszcza Janowskiego.


P. Malanowski w swem pośmiertnem wspomnieniu, poświęconem „Pamięci dobrego Polaka” wydrukowanem w N2 354 z r. b. „Ziemi Lubelskiej" pomieścił zarzut względem miejscowego proboszcza, iż ten jakoby uwarunkował swój udział w pogrzebie ś. p. Andrzeja Kulińskiego, zrujnowanego mieszczanina Janowskiego, Wysokiem honorarium.

Czytaj więcej...

Z POWODU ARTYKUŁU POD TYTUŁEM: PAMIĘCI DOBREGO POLAKA- WŁADYSŁAW PRZEGALIŃSKI ZIEMIA LUBELSKA, 1915, R. 10, NR 367

Tym razem komentarz autorstwa Władysława Przegalińskiego do artykułu "Pamięci dobrego Polaka" Wacława Malanowskiego. 

Na umieszczony w N2 234 Ziemi Lub. z dnia 22 b. m. artykuł pana W. Malanowskiego poświęcony "Pamięci dobrego Polaka", odpowiadam kilka słów z powodu rzuconych przez autora gromów potępienia na mieszkańców miasta Janowa, jako niegodnych miana Polaków.

Pod względem życia społecznego i narodowego w Janowie Lubelskim, w tem mieście, według opinji autora, "o pogodzonej z niewolą inteligiencji i zrusyfikowanem mieszczaństwie" działo się jednak jeżeli nie lepiej, to zapewne nie gorzej, niż w innych podobnych miastach, znajdujących się w takich samych warunkach prowinajonalnych w bezpośredniem zetknięciu z władzami administracyjnemi. Działo się nawet z pewnością lepiej, niż w wielu miasteczkach, posiadających o wiele liczniejszą i bardziej niezależną inteligencję miejscową i okoliczną. Świadczy o tern choćby samo istnienie w Janowie tylu polskich stowarzyszeń i instytucji społecznych, jak Stowarzyszenie Spożywcze, Straż ochotnicza, miejska kasa pożyczkowo oszczędnościowa, mieszczańska udziałowa spółka browarnicza, czytelnia publiczna, ochrona i inne. Tworzone z trudem, z mozołem utrzymywane i prowadzone, prawie wszystkie te instytucje trwały przez długie lata i przetrwały czasy niewoli i nawet przeciwności wojenne, roztaczając bądź co bądź dodatni wpływ na otoczenie i stanowiąc, jaki tak; kulturalny dorobek życia narodowego. A przy tworzeniu i prowadzeniu tych instytucji ś. p. Andrzej Kuliński miał przecież współpracowników: były nimi w istocie tak surowo potępiona inteligencja i mieszczaństwo.

Czytaj więcej...

PAMIĘCI DOBREGO POLAKA - WACŁAW MALANOWSKI ZIEMIA LUBELSKA, 1915, R. 10, NR 354

Poniżej przedstawiamy kolejny dość ciekawy artykuł na temat jednego z naszych mieszkańców. Chodzi tu dokładnie o Andrzeja Kulińskiego który był dość ważną a zarazem tragiczną postacią w historia Janowa. To właśnie On organizował tajną oświatę, On organizował nocne wiece przeciwko najeźdźcy a także był inicjatorem powstania Stowarzyszenia Spożywczego, Browaru Udziałowego oraz Straży Ochotniczej.
 
Choć dzień niemal każdy mnoży nam mogiły imiennych i bezimiennych ofiarników polskich, choć na obszarach Polski niema dziś rodziny, któraby nie opłakiwała ojca, męża, brata lub syna, choć nieszczęsna ziemia nasza — to jeden wielki cmentarz, choć kir powszechnej żałoby gasi nam radość życia, a stępiałe od grozy nerwy — na śmierć najzasłużeńszych nawet reagować przestają, uważam wszelako za swój obowiązek poświecić słów kilka cichemu bojownikowi, którego życie to jedno pasmo okrutnego zmagania się z przemocą dzikiego najeźdźcy, ustawicznych cierpień i poświęceń.
Jednostki takie, tonącemu w bagnie ugody i atmosferze upadlającego niewolnictwa społeczeństwu, — Opatrzność sama ku ratunkowi zda się zsyłała.
Pogodzeni z niewolą, syci I zadowoleni a żyjący dla brzucha — nie radzi na jednostki takie patrzyli, były one dla nich bowiem jakby widomym wyrzutem sumienia; gawiedź na jednostki takie często plwała, najbliżsi nie rozumieli, potępiali,— one jednak, choć samotne i opuszczone, choć bez poparcia i otuchy, choć tak często pojone goryczą, szły drogą swoich przeznaczeń.

Czytaj więcej...

OPOWIADANIA O MIEŚCIE KRAŚNIKU I OKOLICY MIASTO JANÓW ORDYNACKI PRZEGALIŃSKI, LUBLIN 1927

Janów, dawniej noszący nazwę Ordynackiego, a obecnie Lubelskiego dla odróżnienia od wielu innych miast tegoż nazwiska, rozrzuconych po ziemiach polskich, z cichej ustronnej osady, położonej w pobliżu wielkich lasów ordynacji Zamojskiej, otoczonej od południa i zachodu bagnistemi łąkami, został podniesiony do godności stolicy wpierw Obwodu Zamojskiego, a teraz powiatu Janowskiego.

Dzieje tego miasta są następujące. — W XVII wieku do borów ordynackich przylegała wielka wieś Biała, położona nad rzeczką Białą, płynącą ze źródeł pod wsią Godziszowem. Rzeczka ta płynęła korytem pomiędzy dwoma wzgórzami, porosłemi lasem i rozlewała się w bagnach leśnych, wpadając do innej leśnej rzeczki zwanej Bukowną, aby wlać swe wody do Sanu. Nazwa tej rzeczki i wsi nad nią położonej pochodzi widocznie od białego koloru wody, która przy wiosennych roztopach, unosząc z sobą glinę, zerwaną ze wzgórz okolicznych, osadzała namół w tej kotlinie leśnej.

Za czasów istnienia w Janowie klasztoru O.O. Dominikanów, istniała księga, będąca kroniką miejscowości i danego Kościoła. Dostawszy tę księgę do przeczytania od znajomych mi Ks. Dominikanów, znalazłem w niej opis początku Janowa, który tak się przedstawia.

W roku 1693 rybacy, pływając w nocy po stawie, zwanym Czarnym, położonym między dwoma lesistemi wzgórzami, ujrzeli niezwykłą światłość wśród lasu na południowym wzgórzu i zobaczyli na sośnie, stojącej na brzegu tego wzgórza, tam, gdzie z pod góry biło źródło, obraz Najświętszej Marji Panny, otoczony jasnością. O tern cudownem objawieniu doniesiono do Zamościa, gdzie wtedy rezydowała Ordynatowa Księżna Katarzyna z Ostroga, wdowa po niedawno zmarłym Tomaszu Zamojskim. Księżna Katarzyna, będąc bardzo nabożna, zjechała na to miejsce, sprawdziła to cudowne objawienie i kazała na tern miejscu wybudować Kościół, do tej pory istniejący, oddawszy go pod opiekę sprowadzonych ze Lwowa O. Dominikanów, dla których też kazała zbudować klasztor przy kościele. Nad źródłem, bijącem z pod tej cudownej miejscowości, kazała ta pani zbudować kapliczkę, samo źródło ocembrować i z tego powstała studzienka, do tej pory istniejąca, skąd wierni biorą wodę, mającą też własność uzdrawiającą. Na żądanie tej dostojnej pani Król ówczesny Władysław IV nadał przywilej, datowany dnia 21 Iipca 1640 r., którym ten monarcha pozwolił na zbudowanie przy świątyni miasta, zwanego początkowo Białą, nadając mu prawo Magdeburskie i herb, wyobrażający tarczę z wizerunkiem N. Marji Panny. Król Władysław IV dozwolił urządzić tutaj zgromadzenia rzemieślnicze i kupieckie oraz ustanowił 8 targowych jarmarków co roku w dnie czwartkowe. Cudowny ów obraz umieszczono w głównym ołtarzu wzniesionego kościoła.

Czytaj więcej...

WybranskiFamily