JMod Facebook Slider Likebox

contrast1.jpgcontrast9.jpgcontrast6.jpgcontrast4.jpgcontrast15.jpgcontrast10.jpgcontrast13.jpgcontrast2.jpgcontrast12.jpgcontrast8.jpgcontrast11.jpgcontrast7.jpgcontrast14.jpg

OPOWIADANIA O MIEŚCIE KRAŚNIKU I OKOLICY MIASTO JANÓW ORDYNACKI PRZEGALIŃSKI, LUBLIN 1927

Janów, dawniej noszący nazwę Ordynackiego, a obecnie Lubelskiego dla odróżnienia od wielu innych miast tegoż nazwiska, rozrzuconych po ziemiach polskich, z cichej ustronnej osady, położonej w pobliżu wielkich lasów ordynacji Zamojskiej, otoczonej od południa i zachodu bagnistemi łąkami, został podniesiony do godności stolicy wpierw Obwodu Zamojskiego, a teraz powiatu Janowskiego.

Dzieje tego miasta są następujące. — W XVII wieku do borów ordynackich przylegała wielka wieś Biała, położona nad rzeczką Białą, płynącą ze źródeł pod wsią Godziszowem. Rzeczka ta płynęła korytem pomiędzy dwoma wzgórzami, porosłemi lasem i rozlewała się w bagnach leśnych, wpadając do innej leśnej rzeczki zwanej Bukowną, aby wlać swe wody do Sanu. Nazwa tej rzeczki i wsi nad nią położonej pochodzi widocznie od białego koloru wody, która przy wiosennych roztopach, unosząc z sobą glinę, zerwaną ze wzgórz okolicznych, osadzała namół w tej kotlinie leśnej.

Za czasów istnienia w Janowie klasztoru O.O. Dominikanów, istniała księga, będąca kroniką miejscowości i danego Kościoła. Dostawszy tę księgę do przeczytania od znajomych mi Ks. Dominikanów, znalazłem w niej opis początku Janowa, który tak się przedstawia.

W roku 1693 rybacy, pływając w nocy po stawie, zwanym Czarnym, położonym między dwoma lesistemi wzgórzami, ujrzeli niezwykłą światłość wśród lasu na południowym wzgórzu i zobaczyli na sośnie, stojącej na brzegu tego wzgórza, tam, gdzie z pod góry biło źródło, obraz Najświętszej Marji Panny, otoczony jasnością. O tern cudownem objawieniu doniesiono do Zamościa, gdzie wtedy rezydowała Ordynatowa Księżna Katarzyna z Ostroga, wdowa po niedawno zmarłym Tomaszu Zamojskim. Księżna Katarzyna, będąc bardzo nabożna, zjechała na to miejsce, sprawdziła to cudowne objawienie i kazała na tern miejscu wybudować Kościół, do tej pory istniejący, oddawszy go pod opiekę sprowadzonych ze Lwowa O. Dominikanów, dla których też kazała zbudować klasztor przy kościele. Nad źródłem, bijącem z pod tej cudownej miejscowości, kazała ta pani zbudować kapliczkę, samo źródło ocembrować i z tego powstała studzienka, do tej pory istniejąca, skąd wierni biorą wodę, mającą też własność uzdrawiającą. Na żądanie tej dostojnej pani Król ówczesny Władysław IV nadał przywilej, datowany dnia 21 Iipca 1640 r., którym ten monarcha pozwolił na zbudowanie przy świątyni miasta, zwanego początkowo Białą, nadając mu prawo Magdeburskie i herb, wyobrażający tarczę z wizerunkiem N. Marji Panny. Król Władysław IV dozwolił urządzić tutaj zgromadzenia rzemieślnicze i kupieckie oraz ustanowił 8 targowych jarmarków co roku w dnie czwartkowe. Cudowny ów obraz umieszczono w głównym ołtarzu wzniesionego kościoła.

Czytaj więcej...

ARTYKUŁ O JANOWIE I POWIECIE JANOWSKIM B. SĘDZIEGO GMINNEGO ALEKSANDRA MIKULIŃSKIEGO Z MIKULINA

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich › Tom III › strona 414-419 Warszawa 1882

Janów, obecnie lubelskim przedtem ordynackim zwany, miasto powiatowe guberni lubelskiej, leży pod 50°42’2 szerokości półn. a 40°04’5 długości wschodniej, nad rzeką Białą, śród płaskowzgórza wzniesionego na 751 stóp nad poziom morza a 230 stóp nad poziom Lublina. Grunta przyległe do J. liche, piaszczyste. J. położony w końcu powiatu, jako punkt w którym ześrodkowują się interesa mieszkańców powiatu, jest miejscem niedogodnem, jako punkt handlowy bardzo lichem. Odległość od i Warszawy wynosi 228 wiorst, od Lublina 70 i wiorst, od linii drogi żel. nadwiślańskiej 61 wiorst, od najbliższej drogi żel. w Galicyi 49 , wiorst, od Wisły 35 wiorst. Połączony w części drogą bitą z Lublinem. Posiada sąd pokoju okręgu IV, należący do zjazdu sędziów w Lublinie i obejmujący miasto Kraśnik, zarząd powiatu, zarząd miejski, zarząd akcyzny okręgu III, obejmujący powiaty: janowski, biłgorajski i części powiatów zamojskiego, krasnostawskiego i nowoaleksandryjskiego; urząd pocztowy, stacyą telegraficzną, szpital powiatowy, więzienie śledcze ze szpitalem. Kościół parafialny katolicki podominikański, cerkiew parafialną, synagogę i dom modlitwy. Szkołę miejską jednoklasową i elementarną żeńską. W 1827 roku było tu 509 domów a . 3199 mk.; w 1860 roku liczono 550 dm. (27 murów.) i 3356 mk (1520 żydów) obecnie jest 5570 mk. (około 2500 żydów).

Czytaj więcej...

Życzenia Świąteczne

OCHOTNICY - SZERMIERZE ZA WOLNOŚĆ OJCZYZNY

Artykuł z Jednodniówki "Z okazji dziesięciolecia Janów Lubelski czci WIELKĄ ROCZNICĘ NIEPODLEGŁOŚCI NAJJAŚNIEJSZEJ RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ r. 1918--11 listopada--1928 r."

Z pokolenia na pokolenie przechodziło w społeczeństwie Polskiem dziedziczenie, kiełkującej myśli o zerwaniu i zrzuceniu pęt i kajdan, któremi zaborcy Wolność Ojczyzny naszej skrępowali.

Myśl ta znaną była władzom zaborców, to też wysilały one się na to jedynie, by myśl ta nic mogła rozwinąć się, skrystalizować i przyjąć realną formę czynu.
Kiedy Józef Piłsudski za wolą, wiedzą i zgodą całego społeczeństwa zaboru austr. począł na terenie Małopolski organizować drużyny strzeleckie, a gdy za nimi powstały nieśmiertelne nasze Legjony. wśród młodzieży na terenie zaboru rosyjskiego, specjalnie w b. Kongresówce, myśl przodków w ukryciu dojrzewała. by zrodzić z siebie owoc piękny i doskonały.
I stało się tak... w r. 1916 na całym terenie b. Królestwa Polskiego, powstawać poczęły Polskie Organizacje Wojskowe, a członkowie ich krótko „Peowiakami” zwani, stali się sympatykami społeczeństwa.

Czytaj więcej...

Z OBYWATELSKIEGO OKIENKA: Janowski wynalazek konserwacji dróg zyskuje coraz szersze zastosowanie. Głos Lubelski 1934 r.

Piszą nam z Janowa: Uwagi w „Głosie Lubelskim” o ministerjalnej głowie z Janowa, która wymyśliła najtańszy sposób konserwacji dróg w Polsce, wywołały nie byle jaką reakcję. Oto zdjęto posterunek policyjny (po 24-eh godzinach) na ulicy Hetmana Zamoyskiego, pozwalając na przejazd przez ulicę w dzień. 1 kiedy mieszkańcom Janowa i okolicy zdawało się, że skończyły się męki jazdy po błocie niebrukowanych bocznych ulic, okazało się, że westchnienia ulgi były jednak i niestety przedwczesne. Bo posterunek dzienny, który w ciągu całej doby pilnował, by żaden pojazd nie przejeżdżał przez odcinek ulicy, przylegający do gmachu starostwa, zastąpiono natychmiast specjalnie wynajętym stróżem nocnym, który od godziny 10-ej wieczorem do rana czuwa, by cała ulica spoczywała w błogim spokoju. Od tej bowiem godziny cała przestrzeń ulicy zamknięta jest dla ruchu kołowego, i znowu jak dawniej, gdy jej wylotów strzegły szlabany a potem karabin posterunkowego, trzeba zbaczać na błotne bezdroża bocznej niebrukowanej ulicy, mazać
konie po brzuchy w błocie i ryzykować nawet niebezpieczne upadki z wozu w kałuże błotne, zwłaszcza, że ulica nie jest zbyt dobrze oświetlona.

Czytaj więcej...

WybranskiFamily