JMod Facebook Slider Likebox

contrast13.jpgcontrast4.jpgcontrast15.jpgcontrast10.jpgcontrast14.jpgcontrast1.jpgcontrast2.jpgcontrast12.jpgcontrast11.jpgcontrast6.jpgcontrast7.jpgcontrast8.jpgcontrast9.jpg

NIEZNANY GRÓB NIEZNANEGO PARTYZANTA

- Jeszcze, gdy byłem małym dzieckiem, przyprowadzała mnie tutaj mama –opowiada Edward Sowa z Momot Górnych. – I pamiętaj, żebyś zawsze dbał o to miejsce, także, gdy mnie zabraknie – dodawała.

To niezwykłe miejsce, to grób nieznanego partyzanta w lesie między Momotami a Porytowym Wzgórzem. Gdy na początku czerwca 1944 r. zawężał się pierścień, w którym Niemcy starali się zamknąć i unicestwić polskich i sowieckich partyzantów, ludzie z Momot, którzy już wcześniej parokrotnie doświadczyli hitlerowskich pacyfikacji, poczęli budować w lesie schrony. A gdy na dwa dni przed decydującą bitwą ktoś ostrzegł, że Niemcy są tuż-tuż, rzucili się do ucieczki. Jakaś uciekająca grupka natknęła się na młodego chłopaka z karabinem i biało-czerwoną opaską na rękawie. – Uciekaj, zaraz tu będą Niemcy, zabiją cię! – przekonywali go, ale on odpowiedział: - Nie wolno mi, stoję tu jako czujka, taki mam rozkaz.

Dzień po bitwie ucichł las, ludzie wracali do swych domostw. Wtedy po raz drugi natknęli się na owego chłopaka; leżał martwy w tym samym miejscu, był zadźgany bagnetem. Pogrzebano go w tym miejscu, usypano niewielki kopczyk, wstawiono prosty krzyż.

 

Właśnie to miejsce parę razy w roku nawiedzał z mamą p. Edward. Ale gdy przyszedł tutaj na początku bieżącego stulecia, doznał szoku: las ścięty, wyrwane korzenie, teren przeorany… Po nagrobku nie ma śladu… Ślad jednak był: wyorane do wierzchu kości – białe od palącego słońca. To wszystko w głowie mu się nie mieściło: „Jakże to tak?... Ojciec, matka, rodzina nic o nim nie wiedzą od przeszło pół wieku… Oddał za Polskę młode życie, marzenia, najlepsze myśli… I taka zapłata?...” I wtedy p. Edward, mężczyzna twardy i silny, rozpłakał się. I zabrał do roboty.

Pozbierał walające się szczątki do nowego grobu, wykonał nowy krzyż i całość ogrodził estetycznym płotkiem. Na krzyżu umieszczone jest wzruszające epitafium: KTO JESTEŚ TY, TUTAJ POGRZEBANY? – NIE WIEM! GDZIE DOM TWÓJ? – NIE WIEM! KTO TWOI RODZICE? – NIE WIEM I WIEDZIEĆ NIE BĘDĘ, AŻ DO DNIA SĄDNEGO. WIELKOŚĆ TWOJA W TYM, ŻEŚ NIEZNANYTY JESTEŚ ODWIECZNY GENIUSZ BOJOWY NARODU, ZOWIESZ SIĘ MĘSTWO! TY JESTEŚ NIESPOŻYTA MOC IDEAŁÓW NARODOWYCH, ZOWIESZ SIĘ POŚWIĘCENIE! TY JESTEŚ WSZECHZWYCIĘSKA NIEPODLEGŁOŚĆ DUCHA NARODOWEGO, ZOWIESZ SIĘ WOLNOŚĆ!

Józef Łukasiewicz

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

WybranskiFamily